Dedyk dla Mika425, czyli mojej Werci <33
Miłego czytania ;3
-Po co nam ona?
-Zabieram ją na strzelnicę
-Dobra, ale później musimy obgadać ten plan, ty wiesz jaki.
-Ok. Ale to później.
Poszliśmy na strzelnicę. Przyznam trochę się bałam, Harry pokazał mi jak się strzela. Wycelowałam, pociągłam za spust, i rozległo się wielkie Buuumm. Hmm to w sumie łatwe. Uśmiechnęłam się do Harrego.
-Dobrze mi poszło?
-Przyznam, myślałem że będzie gorzej.
-To mój pierwszy raz.Mógłbyś docenić że się staram.-mruknęłam
-No ok, ok Było.. super
-To chciałam usłyszeć.
Postrzelaliśmy jeszcze chwilę, i udaliśmy się do domu. Poszłam wziąć długą relaksującą kąpiel. Rozebrałam się i weszłam do wanny. Oczywiście, że Harry musiał mi przeszkodzić.
-Mogę wejść?
-Czekaj.- owinęłam się w ręcznik-Teraz tak
Wszedł do łazienki. Pocałował mnie w czoło i wziął piankę do golenia.Teraz dopiero zobaczyłam że ma dosyć mocny zarost.
-Idę na górę!-udałam się schodami na piętro
***Oczami Harrego***
Nakładałem piankę do golenia, przejechałem pierwszy raz po twarzy w miękkiej piance.
-O kur*a zaciąłem się.
Po chwili pianka zrobiła się trochę czerwona. Dokończyłem golenie i spłukałem zimną wodą piankę.
-No tak, rana jest.-wziąłem plaster i nakleiłem na przejechane miejsce.
Ubrałem się, poszedłem do lodówki po piwo. Usiadłem na kanapie, włączyłem mecz: Arsenal vs Bayern Hof
Coś dla mnie.Wziąłem łyk piwa i oglądałem w skupieniu mecz.
-Z tego co widzę to nasi przegrywają-mruknąłem - może jeszcze się coś zmieni
kolejne piwo zostało przeze mnie otworzone.
Poszedłem do toalety się wypróżnić.
-Chyba za dużo wypiłem tego piwa.
Rzeczywiście na stole widniały 3 opróżnione puszki po piwie.
-Ciekawe co robi moja Nicole
Poszedłem na górę. Leżała w łóżku, skupiając się na czytanej przez nią książkę.
-Co to za bajka?
-Bardzo śmieszne. To Romeo i Julia, uwielbiam tą książkę.
Wróciła do czytania tej badziewnej książki dla dziewczynek. Zeszedłem na dół i poczułem wibracje w telefonie. To Louis.
Wróciła do czytania tej badziewnej książki dla dziewczynek. Zeszedłem na dół i poczułem wibracje w telefonie. To Louis.
-Idziesz do nas? Mamy spotkanie.
-Zaraz będę.
Schował telefon do kieszeni, wziął klucze i jak najciszej wyszedł z domu.
Przepraszam że na razie są takie krótkie ale mam mało czasu + Dedykowany był roździał dla Weroniki <33
Dziękuje <3 Jak zwykle super :P Czekam .
OdpowiedzUsuńNo fajneee <3
OdpowiedzUsuń