Założyłam kaptur żeby mnie nie zauważyli. Czułam się dziwnie. Czemu oni mnie śledzili? W tym momencie zadzwonił Harry. Jeden z nich popatrzył się na mnie. Już wie, że to ja jestem tą ze zdjęcia. Odrzuciłam połączenie żeby nie wzbudzać większych podejrzeń.Postanowiłam że pójdę trochę szybciej do kasy. Oni szli za mną. Szłam jeszcze szybciej, lecz nie ustawali. Czego oni ode mnie chcą? Odeszłam od kasy i udałam się w stronę wyjścia. Dobrze że od domu dzieliło mnie jakieś 10 minut. Biegłam ile sił w nogach, ale oni byli wciąż za mną. Harry ponownie zadzwonił, odrzuciłam połączenie i biegłam dalej. Byłam już na szczęście przed domem.
Otworzyłam furtkę, weszłam do domu, Harry trochę wkurzony siedział na kanapie. Gwałtownie wstał.
-Gdzie ty ku*wa byłaś się pytam!
-Jakiś facet miał moje zdjęcie! Gdy wracałam do domu to mnie śledzili!
Harry usiadł na kanapie, zakrył twarz i przeklinał po cichu. Podeszłam i opatuliłam go swoimi rękoma. Widziałam jak płakał. W sumie chyba pierwszy raz. Po chwili zaczął:
-Znaleźli cię, teraz już nic nie zrobimy..
-Kto, kto mnie znalazł?
-. . . . .
-Harry! Kto mnie znalazł!
Podobało się?
Przepraszam że ta długo nie pisałam ale mam szkołę. Postaram się dodawać częściej roździały. ;D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz